Kultura masowa
Coraz częściej przestaje się słyszeć niedawno głośne jeszcze głosy ludzi oburzonych tempem, w jakim kultura masowa zaczyna przykrywać swoimi rozmiarami jakiekolwiek uniwersalne i oryginalne próby stworzenia sztuki niezależnej.
Sztuka niezależna jak porno zaczyna być już nie tylko trudna w odbiorze, ale w ogóle trudna w otrzymaniu, zobaczeniu, podziwianiu. Coraz częściej nawet to, co chce być nieco w podziemiu, bardzo mocno korzysta z kultury popularnej, omawiając ją, krytykując lub nawiązując do jej mocy w ten czy inny sposób. Dlatego nie brakuje dzieł bardzo szokujących, odwołujących się do najbrutalniejszych czy najciemniejszych zakamarków tematyki porno, zbudowanych tylko i wyłącznie po to, by doskonale przykuwać uwagę na jednym czy drugim drogim wernisażu w dużym mieście. Niedawno takie instalacje mogłyby być tylko dostrzeżone przez świat koneserów alternatywy – dzisiaj z powodzeniem stają się one powszechnym i chętnie powielanym elementem kultury popularnej, która dziś nie musi bać się żadnych granic obyczajowych czy moralnych.